Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotowanie - danie główne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotowanie - danie główne. Pokaż wszystkie posty

stycznia 02, 2019

Spaghetti z dynią

Spaghetti z dynią

Dzień dobry, w ten pochmurny, deszczowy poranek. W Warszawie plucha straszna, gdyby nie trzeba było to chętnie z domu bym nie wychodziła i świat podziwiała tylko zza okna 🙄 Dlatego jeśli gdzieś tam świeci słońce to prośba o podzielenie się nim ☀️🙏 Jeśli jednak i u Was pogoda mało przyjemna to polecam zjeść coś dobrego. Jeśli ten dzień nie może być kolorowy to niech chociaż będzie smaczny 😊



Spaghetti z dynią
Składniki:
  • 200 ml bulionu
  • 160 g puree z dyni
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 cebuli
  • 1/2 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • ser z nerkowców
  • sól, pieprz - makaron
  • natka pietruszki
Przygotowanie:
1. Upiecz/ugotuj dynię, a następnie zblenduj na gładkie puree.
2. Na patelni podsmaż pokrojoną w kostkę cebulę.
3. Dodaj do puree wszystkie pozostałe składniki (poza serem i pietruszką) i zblenduj.
4. Połącz sos z cebulą, dodaj pokruszony ser i gotuj przez 15-20 minut.
5. Do sosu włóż ugotowany makaron i dokładnie wymieszaj.
6. Na talerzu danie posyp delikatnie natką pietruszki.
#bonapetit 💚




października 07, 2018

Pierogi z soczewicą

Pierogi z soczewicą
Czy Wam też robienie pierogów sprawia tyle radości? Nigdy bym nie przypuszczała, że tak pokocham je lepić 😀 A tymczasem okazało się, że to mnie tak uspokaja, a jeszcze jak pomyślę, że za chwilę je zjem, to już w ogóle jakieś takie życiowe szczęście czuję 😄 Poza tym, ostatnio stwierdziłam, że zostanę pierogowym mistrzem i tak siedzę i myślę, z czym zrobić je tym razem. Na razie mam dla Was przepis na farsz z soczewicy, ale! Bądźcie czujni, bo na pewno wkrótce podzielę się czymś nowym 😊👩‍🍳 




Pierogi z soczewicą
Ciasto

  • kg mąki
  • 400 ml ciepłej wody
  • szczypta soli
Farsz
  • 250g pieczarek
  • 250g zielonej soczewicy 
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki płatków drożdżowych 
  • olej

Przygotowanie:
Przygotowanie farszu zaczynamy od starcia pieczarek - na grubych oczkach. Potem je chwilę podsmażamy. W międzyczasie możemy ugotować soczewicę. Kiedy te składniki mamy gotowe wrzucamy je do miski. Dodajemy sos sojowy i płatki drożdżowe, a następnie wszystko blendujemy.

Kiedy farsz mamy gotowy zajmujemy się ugniataniem ciasta, tj. wysypujemy mąkę, dodajemy sól i podlewany co chwila wodą. Jak ciasto jest gotowe to wałkujemy je i wykrawamy okręgi, które potem wypełniamy farszem, a na koniec oczywiście zaklejamy 😉
Gotowe pierogi wrzucamy do gotującej sie, posolonej, z małą ilością oleju wody i gotujemy, aż zaczną wypływać.
Można jeść od razu z wody lub odsmażyc je sobie później. Tak, czy inaczej smakują rewelacyjnie ☺️
Bon apetit!💚




października 01, 2018

Warzywny makaron

Warzywny makaron
Znudziły Wam się mączne makarony? A może walczycie jeszcze z #bikinichallenge 😉 Co by to nie było to mam pewną propozycję. Co wy na to, żeby makaron zrobić samemu z warzyw? Aha! Ja uwielbiam takie wariacje 😎 I od razu też zapewniam - takie danie potrafi być mega sycące. Ważne, żeby połączyć to sobie odpowiednio z innymi produktami. Moja propozycja poniżej 😊 Ale Wy też dajcie koniecznie znać w komentarzach z jakich jeszcze warzyw robicie makaron? 🤔 



Warzywny makaron
Składniki:
•180 g cukinii
•180 g marchewki
•40 g kukurydzy
•60g soczewicy
•60 g komosy ryżowej
•olej lniany, sól, szczypiorek

Przygotowanie:
Cukinię i marchewkę myjemy, a następnie obieraczką tniemy paski. Powstały makaron wrzucamy do gotującej się, lekko posolonej wody i gotujemy ok. 10 minut.
W międzyczasie gotujemy soczewicę oraz komose ryżową.
Kiedy wszystkie składniki są ugotowane wrzucamy je do jednego naczynia. Dodajemy kukurydzę i mieszamy.
Nakładamy porcje na talerz. Każdą z porcji polewamy łyżką oleju lnianego i posypujemy szczypiorkiem.

Bon apetit :)




października 01, 2018

Łódeczki z cukinii

Łódeczki z cukinii
Ktoś chętny na łódeczki z cukinii? 😊 U mnie w kuchni cukinia jest zawsze mile widziana 💚 A to zrobi się z niej jakieś placki, a to wrzuci do lecza, a ostatnio połączyłam ją z soczewicą i wpakowałam do piekarnika. Wyszło dobre, więc pomyślałam - podzielę się z innymi tym prostym przepisem 😉 


Łódeczki z cukinii
Składniki: 
• 2 niewielkie cukinie
• 2 średnie pomidory
• 60g czerwonej soczewicy
• oliwa z oliwek
• przyprawy: bazylia, czosnek, sól

Przygotowanie:
Na początek gotujemy soczewicę. W międzyczasie kroimy w drobną kostkę pomidory. Cukinię natomiast dzielimy na cztery części. Z każdej połówki wydłubujemy środek, tak aby powstały łódeczki. 
Kładziemy je w brytfannie wyłożonej papierem i kolejno nakładamy do cukinii: pomidory - bazylia - czosnek - sól (ale to można pominąć) - ugotowaną soczewicę. Całość delikatnie skrapiamy oliwą z oliwek. Potem cukiniowe łódeczki wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180°C na ok. 30 minut.
Bon apetit! :) 



lipca 01, 2018

Kotlety ze szpinakiem

Kotlety ze szpinakiem

Pogoda nam się ostatnio popsuła, ale mam nadzieję, że to jedynie chwilowy kaprys lata i niedługo znowu będziemy mogli cieszyć się słońcem J W każdym razie, powiem Wam, że chociaż jestem osobą, która uwielbia spędzać czas na świeżym powietrzu, to jednak dzisiejsza aura za oknem całkowicie mnie pokonała. Wstałam rano, wyjrzałam przez okno i podziękowałam w duchu, że tą niedzielę mogę spędzić w czterech ścianach z kawą, pod kocem i kolejnym odcinkiem Przyjaciół. W międzyczasie postanowiłam jednak jeszcze przygotować wpis z nowym przepisem. Myślę że na niedzielny (i nie tylko) obiad będzie jak znalazł. Taka alternatywa dla tradycyjnych mielonych ;)



Kotlety ze szpinakiem

Składniki:
  • 2 puszki ciecierzycy
  • 400 g szpinaku
  • Cebula i szczypiorek
  • ½ pęczka natki pietruszki
  • 2 łyżki oliwy  z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 4 łyżki mąki z ciecierzycy
  • Sól, pieprz
  • Sezam

Przygotowanie:
Do miski wsypujemy: ciecierzycę, szpinak, cebulę (drobno posiekaną), szczypiorek, natkę pietruszki, oliwę z oliwek, sok z cytryny, sól i pieprz. Następnie wszystko miksujemy, aż powstanie gładka masa. Wtedy dodajemy mąkę z ciecierzycy i mieszamy łyżką.
(Jeśli czujesz, że masa jest nadal wilgotna – można dodać więcej mąki z ciecierzycy.)
Kiedy masa jest już gotowa na talerz wysypujemy sezam, a na patelni rozgrzewamy olej.
Następnie zaczynamy formować kotleciki, które obtaczamy w sezamie i wrzucamy na patelnię.
Smażymy z obu stron, aż uzyskają złocisty kolor.
Kotlety z patelni wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.

Bon appétit! J






czerwca 21, 2018

Spaghetti z makaronem z czarnej fasoli i pieczarkami

Spaghetti z makaronem z czarnej fasoli i pieczarkami

Przyznaję, że jestem ogromną fanką włoskiej kuchni. A makaron po prostu kocham w każdej postaci. I tu taka mała ciekawostka, czy wiecie, że chociaż kojarzy się on z tym, że to jeden z podstawowych składników wspomnianej już kuchni włoskiej to tak naprawdę krajem, w którym zaczęto go jeść najwcześniej były Chiny? Aha! Kto by pomyślał? ;) Ale z drugiej strony zobaczcie jak dobry PR miały Włochy sporo mówiąc makaron od razu ciśnie się większości z nas na usta Italia. Wracając jednak do tematu mojej wielkiej miłości, to makaron uwielbiam nie tylko dlatego, że pasuje do tak wielu potraw. Bo powiedzmy sobie szczerze świetnie smakuje jako dodatek do zupy, jako podstawa dania głównego, a i na słodko też można go zjeść i smakuje wtedy wybornie :) Poza tym jest tak wiele rodzajów makaronu, że po prostu można oszaleć. I nie mówię tu tylko o podziale na rurki, kokardki, kolanka, świderki itd., ale również na to z czego są robione. Ja osobiście wybieram najczęściej jakiś żytni makaron lub ryżowy. Ale dzisiaj w moje ręce wpadło coś nowego – makaron z czarnej fasoli. Wypróbowałam, zasmakowało mi, więc na pewno jeszcze po niego sięgnę. A tymczasem Wy łapcie przepis na spaghetti! :)



Spaghetti z makaronem z czarnej fasoli i pieczarkami
Składniki:
  • Makaron z czarnej fasoli
  • Cebula
  • Kilka suszonych pomidorów
  • 250 g pieczarek
  • 150 g ciecierzycy z puszki
  • Szczypiorek
  • Pestki słonecznika
  • Papryka wędzona, sól
  • Olej
  • Opcjonalnie: sos sojowy

Przygotowanie:
Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu.
W międzyczasie rozgrzewamy olej na patelni. Kroimy cebulę oraz pieczarki i wrzucamy je na patelnię. Kiedy trochę się podsmażą dorzucamy ciecierzycę z puszki. Następnie kroimy na mniejsze kawałki suszone pomidory i również wrzucamy na patelnię. Na koniec dodajemy jeszcze garść słonecznika, wędzoną paprykę i sól dla smaku.
Kiedy wszystkie składniki mamy już gotowe przekładamy na talerz makaron. Można go polać delikatnie sosem sojowym. Na to wykładamy usmażone warzywa, a całość posypujemy jeszcze drobno posiekanym szczypiorkiem.

Bon appétit! J 








czerwca 14, 2018

Omlet z mąki z ciecierzycy

Omlet z mąki z ciecierzycy

Od jakiegoś czasu zaglądając do moich kuchennych szafek zastanawiam się, skąd właściwie u mnie to hobby do chomikowania różnego rodzaju mąk. Bo wierzcie, albo nie, nieświadomie stałam się osobą, która kupuje przeróżne rodzaje, które potem leżą i czekają… no właśnie do tej pory nie wiedziałam na co konkretnie. Postanowiłam jednak coś z tym zrobić i bliżej im się przyjrzeć. Mam taki cel, żeby wypróbować co można z nich zrobić i co będzie smakowało najlepiej. Swoją drogą, mam też nadzieję, że będzie to również jakaś inspiracja dla części z Was. A jeszcze lepiej jeśli powymieniamy się pomysłami :)

Pierwszą mąką, którą postanowiłam wziąć na warsztat jest mąka z ciecierzycy. Już miałam do niej jedno podejście. Robiłam wtedy naleśniki, ale przyznaję, że nie wyszły do końca tak jak bym tego oczekiwała. Były smaczne to prawda, ale niestety miały jedną wadę – były bardzo łamliwe. I być może to właśnie to zniechęciło mnie do tego, żeby częściej wykorzystywać w kuchni właśnie tą mąkę?  A szkoda, bo to cenne źródło białka, kwasu foliowego i błonnika. Jej plusem jest też to, że należy do grupy mąk bezglutenowych. Podobno do wypieków się nie nadaje, ale sprawdza się jako „zagęszczacz" do zupy i panierka, można z niej też zrobić wspomniane już wcześniej naleśniki, czy placki. Ja jednak tym razem postanowiłam wyczarować z niej omlet. Przepis macie poniżej :)


Omlet z mąki z ciecierzycy
Składniki:
  • 250 g mąki z ciecierzycy
  • Woda
  • Sól, pieprz

Dodatki:
  • Cebula
  • 2 garści szpinaku
  • ½ papryki
  • Kilka oliwek
  • Olej

Przygotowanie:
Na początek cebulę kroimy w drobną kostkę i wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem.
Następnie kroimy w kosteczkę paprykę i w plasterki oliwki, a potem dodajemy je do cebuli. Na koniec kroimy drobno szpinak i również wrzucamy go na patelnię.
Kiedy warzywa się smażą do miski wsypujemy mąkę i dodajemy wodę, sól oraz pieprz. Całość mieszamy tak, aby powstała masa trochę gęstsza niż ciasto na naleśniki.
Gdy składniki mamy wymieszane dorzucamy dodatki z patelni. Wszystko dokładnie dalej mieszamy, a następnie całość wlewamy na patelnię. Ustawiamy średni ogień i przykrywamy omlet pokrywką. Po ok. 10 minutach przekładamy omlet na talerz, a potem raz jeszcze zrzucamy go na patelnię. Na dole oczywiście musi znaleźć się nieusmażona jeszcze część. Odczekujemy kolejne 10 minut i wyjmujemy omlet na talerz.

Jemy na ciepło.

Bon appétit! J



kwietnia 19, 2018

Wiosenna tortilla

Wiosenna tortilla

No tak, domyślam się, że w taką pogodę niewielu z Was myśli o gotowaniu i pewnie chętniej wybieracie się przekąsić coś na miasto, mimo to mam dla Was propozycję dania, które nie tylko jest pomysłem na smaczny obiad w domu, ale możecie wsadzić go również do lunchboxa i zabrać do pracy, albo na piknik. Jednak nie to jest tutaj najważniejsze. Przy okazji tego wpisu chciałabym zwrócić Waszą uwagę na to, jak ważne jest, aby nie zawsze iść na skróty, ale czasem rzeczy, które możemy dostać na sklepowej półce zrobić samemu. Dzisiaj na tapecie mam placki do tortilli. Jestem pewna, że spora część osób wie, że znajdzie je na półce w każdym sklepie. Ale! Czy wiecie co jest w środku? Szczerze mówiąc, ja byłam w lekkim szoku, kiedy zobaczyłam skład z tyłu opakowania. Przygotowując się do tego przepisu pomyślałam, że pójdę na łatwiznę i kupię gotowe placki, ale kiedy dotarłam do sklepu, a potem przeczytałam skład nieco oniemiałam. Naprawdę byłam w ciężkim szoku kiedy okazało się, że to nie tylko mąka i woda, ale również guma guar, różne emulgatory, no i oczywiście w niektórych olej palmowy, bo jakże by inaczej. Także jak możecie się domyślić odłożyłam prędko te placki na półkę i postanowiłam poświęcić kilka minut więcej w kuchni. Wiadomo - nie żałuję, bo przynajmniej wiem co zjadłam i, że nie było to niebezpieczne dla mojego organizmu. I Wam też polecam, bo okazuje się, że to żadna filozofia ;)



Wiosenna tortilla
Składniki:
Placki
  • 2 szkl. mąki
  • 200 ml ciepłej wody
  • 3 łyżki oleju
  • Szczypta soli

Farsz
  • 3 cebule dymki
  • 200 g pieczarek
  • 4 garście szpinaku
  • Szczypiorek
  • Puszka kukurydzy
  • Awokado

Przygotowanie:
Przygotowanie zaczynamy od placków.
Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy sól, olej i dolewamy ciepłej wody. Zaczynamy wyrabiać ciasto do momentu, aż wszystkie składniki dobrze się połączą i ciasto nie będzie przylegało do dłoni.
Potem wyrabiamy z ciasta „wałek” i kroimy na kilka równych części.
Każdy z kawałków rozwałkowujemy na bardzo cienkie placki, które później smażymy na suchej patelni. Ja używam tej do naleśników. Ale pamiętajcie - nie za długo. Wystarczy około minuta z jednej i drugiej strony. W innym wypadku placki stwardnieją i nie będzie można ich złożyć.

Farsz natomiast zaczynamy od pokrojenia cebuli oraz starcia na tarce pieczarek. Kiedy będą gotowe wrzucamy całość na patelnię. Potem możemy zabrać się za drugą część farszu, tj. kroimy liście szpinaku, szczypiorek i awokado. Do miski dorzucamy też odsączoną kukurydzę. Kiedy pieczarki są gotowe dodajemy je do reszty składników, doprawiamy delikatnie solą i mieszamy.
Ostatnia część to nałożenie do tortilli farszu i złożenie jej na wzór wrapa.

Bon appétit! J





marca 28, 2018

Bataty z awokado

Bataty z awokado

Aha! To ja już chyba wiem dlaczego nie jestem bogata. Za bardzo kocham awokado :D Powiem Wam więcej, świat jest taki okrutny, że perfidnie podstawia mi pod nos nowe przepisy. A ja je sobie testuję, sprawdzam i zachwycam się tym, że awokado pasuje praktycznie do wszystkiego i można je jeść nie tylko na słono, ale też na słodko. Bądźmy z resztą szczerzy, jak żyć bez tego superfood! Przecież to bogactwo zdrowia, które bardzo pozytywnie wpływa na nasz organizm. Chroni nasze serce, poprawia pracę mózgu, dba o wzrok i opóźnia pojawienie się zmarszczek. Oczywiście to tylko kilka zalet, bo ten niepozorny owoc ma w sobie jeszcze więcej dobrego. Dlatego mówię - a tam, raz się żyje! Może bogata nie będę, ale chociaż piękna i zdrowa ;)
Gdyby znudziło Wam się guacamole to łapcie przepis na bataty z awokado ;)


Bataty z awokado
Składniki:
  • 3-4 bataty
  • Puszka ciecierzycy
  • 2 awokado (o tej porze roku polecam Hass)
  • Cebula
  • Sok z cytryny
  • Papryka ostra
  • Pieprz Cayenne
  • Czosnek granulowany
  • Oregano
  • Sól, pieprz
  • Oliwa z oliwek
Przygotowanie:
Piekarnik nastawiamy na 180°C.
Przygotowywanie dania zaczynamy od umycia batatów i ich lekkiego wydrążenia.
Potem przygotowujemy mieszankę przypraw. Do miseczki wsypujemy zatem paprykę, pieprz cayenne, sól, czosnek i oregano, a następnie mieszamy. Do brytfanny wkładamy folię aluminiową i układamy na niej bataty. Każdy z batatów dokładnie obsypujemy z każdej strony mieszanką przypraw, a na koniec skraplamy jeszcze oliwą z oliwek. Zakrywamy bataty folią i pieczemy godzinę. 15 minut przed końcem bataty warto wyjąć i uchylić delikatnie folię z góry.
Kiedy bataty będą gotowe do piekarnika wstawiamy ciecierzycę i pieczemy ją około 20-30 minut.
Na koniec przygotowujemy dip. Do malaksera wrzucamy pokrojone awokado, podrobnioną cebulę, kilka kropel cytryny, sól i pieprz, a następnie miksujemy na gładką masę.
Kiedy wszystkie składniki mamy gotowe nakładamy na talerz bataty, do środka wsypujemy pieczoną ciecierzycę, a górę dekorujemy dipem z awokado.

Bon appétit! J





marca 06, 2018

Dahl z czerwonej soczewicy

Dahl z czerwonej soczewicy

Jak to cudownie, że zaczął się marzec. Już tak niewiele zostało do wiosny. Chociaż szczerze mówiąc po cichu liczę, że przyjdzie do nas znacznie wcześniej niż 21 marca. No cóż, zobaczymy :) Tymczasem, czekając na nią niecierpliwie, póki trwa zima w moim menu nadal goszczą aromatyczne potrawy. Takie, które nie tylko świetnie smakują, ale i rozgrzewają. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami propozycją na zimowy obiad, albo kolację, prosto z Indii. No dobrze, może w wersji bardziej dopasowanej do polskiego podniebienia i do tego z naszymi swojskimi podpłomykami, jednak wierzę, że będzie Wam smakowało :)



Dahl z czerwonej soczewicy

Składniki:
  • 200 g czerwonej soczewicy
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka startego imbiru
  • 1 łyżeczka drobno pokrojonej papryczki chili
  • 1 łyżka kurkumy
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 1 łyżeczka kminku
  • 1 łyżeczka Garam Masala
  • 1 łyżeczka trawy cytrynowej
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • 500 ml bulionu
  • Sok z połowy cytryny
  • 2 garści szpinaku
  • Sól i pieprz

Przygotowanie:
Na początek wstawiamy czerwoną soczewicę. Kiedy się gotuje można spokojnie przygotowywać resztę dania. Kroimy zatem na drobną kostkę cebulę i podsmażamy ją na patelni. Dodajemy pokrojony drobniutko czosnek, starty imbir oraz chili (ale tu naprawdę ostrożnie). Kiedy cebula jest już złocista dodajemy kminek, kolendrę, trawę cytrynową, Garam Masala oraz kurkumę. Wszystko powinno się podsmażyć jeszcze minutę. Potem dodajemy soczewicę, bulion, mleczko kokosowe, sól i pieprz. Zostawiamy dahl na wolnym ogniu jeszcze przez około 30 minut. Potem dodajemy sok z cytryny oraz szpinak. Po 5 minutach danie można wykładać do miseczek.

Dahl można jeść sam, ale u mnie najczęściej występuje w połączeniu z tradycyjnymi polskimi podpłomykami ;)

Bon appétit! J




lutego 18, 2018

Faszerowane pieczarki

Faszerowane pieczarki

Czy Wy też macie czasem takie dni, że brakuje Wam pomysłu i czasu na obiad? Mi się zdarza i zazwyczaj wtedy wybieram, pewnie jak spora część osób, jakieś jednogarnkowe danie: warzywa + kasza. Faktycznie, robi się je szybko, jest smaczne, ale dla mnie zaczyna już trochę wiać nudą. Na szczęście w moim przepiśniku znalazłam miejsce na jeszcze jedno szybkie danie. W roli głównej pieczarki. Zainteresowani? J Ja bardzo, bo grzyby uwielbiam. Robi się je w kilka chwil i sprawdzają się nie tylko jako szybki, zdrowy obiad, ale myślę, że będą też idealne na kolację. Poza tym, bardzo dobrze smakują nie tylko na ciepło, ale i na zimno, w związku z tym można zapakować je do lunchboxa i zabrać do pracy. 



Faszerowane pieczarki
Składniki:
  • 5-6 dużych pieczarek
  • ½ wędzonego tofu
  • ½ cebuli
  • 3 łyżki suszonych pomidorów (ja użyłam tych pokrojonych w paski)
  • Pieprz, słodka papryka
  • Szczypiorek, koperek
  • Oliwa z oliwek

Przygotowanie:
Zaczynamy od umycia pieczarek i oddzielenia nóżek od kapeluszy. Potem przekładamy je do brytfanny wyłożonej papierem.
Następnie bardzo drobno kroimy pozostałe składniki – tofu, cebula, suszone pomidory. Potem dorzucamy też trochę drobno posiekanego szczypiorku oraz koperku. Przyprawiamy pieprzem i mieszamy.
Kiedy farsz jest gotowy nakładamy go do pieczarek. Na wierzch posypujemy słodką paprykę oraz delikatnie skrapiamy całość oliwą z oliwek. Potem wstawiamy je do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na ok. 15-20 minut.
Podawać można według uznania z ziemniakami, albo kaszą i zdrową surówką.

Bon appétit! J





lutego 12, 2018

Pizza z komosy ryżowej

Pizza z komosy ryżowej

Pizza – tak nazywa się moja miłość. I pewnie nie tylko moja ;) Wiem, że Międzynarodowy Dzień Pizzy za nami, a ja spóźniłam się trochę z przepisem, ale czuję, że mimo wszystko znajdzie się ktoś, kto ją chętnie przygotuje. W końcu zawsze jest dobry dzień na pizzę. Poza tym, wersja, którą chciałabym Wam dzisiaj zaproponować jest nie tylko pyszna, ale też zdrowa, i wydaje mi się, że śmiało może zagościć w menu osób, które są właśnie na diecie, albo szukają po prostu zdrowszych alternatyw dla fast foodów. Ja sama jestem oczarowana przepisem, bo wydaje mi się, że w życiu bym nie wpadła na to, żeby spód do pizzy zrobić z komosy ryżowej. Na szczęście w moje ręce wpadła książka „Smakowita Ella”, którą z resztą gorąco Wam polecam, bo można tam znaleźć naprawdę ciekawe inspiracje.



Pizza z komosy ryżowej
Składniki:
Spód
  • 195g komosy ryżowej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 2 łyżeczki mieszanki suszonych ziół
  • Szczypta suszonych płatków chilli
  • Oliwa z oliwek
  • Sól

Dodatki:
Co kto lubi J U mnie:
Koncentrat pomidorowy, kukurydza, cebula, pieczarki, oliwki i wegański ser
(Jak zrobić wegański ser? Kliknij tu

Przygotowanie:
Najpierw przygotowujemy komosę ryżową. To znaczy, wsypujemy ją do miski, zalewamy zimną wodą i odstawiamy na ok. 8 godz. Kiedy komosa jest gotowa odsączamy ją z wody i przekładamy do malaksera, lub miski, w której będziemy mogli ją zblendować z pozostałymi składnikami: octem jabłkowym i przyprawami. 
Kiedy spód mamy gotowy, tj. kiedy masa zaczyna mieć konsystencję gęstej śmietany, natłuszczamy formę i wykładamy powstałą masę. Pieczemy spód ok. 15-20 minut w 190°C stopniach z termoobiegiem. Kiedy ciasto stwardnieje nakładamy składniki na wierzch i jeszcze na chwilę wkładamy do piekarnika.*

Bon appétit! J
*W związku z tym, że później pizzę pieczemy kilka minut to polecam część składników przygotować już wcześniej na patelni, np. pieczarki, czy cebulę.




stycznia 20, 2018

Pierogi ze szpinakiem

Pierogi ze szpinakiem
Nie wierzę ludziom, którzy nie lubią pierogów. Ale tak na serio. Z resztą, czy jest ktoś kto ich nie lubi? Ja, gdyby ktoś pytał, kocham. Z grzybami, albo z owocami (jagodowe to już w ogóle). Z resztą może ta miłość przyszła stąd, że moja mama robi je po prostu niesamowicie pyszne. Zawsze w domu był na nie sezon. W zimę królowały te z kapustą i grzybami, a latem, np. z truskawkami. W związku z tym, być może część z Was pomyśli, że robię je równie często sama. Ale prawda jest taka, że do tej pory widziałam je po prostu już gotowe do zjedzenia na talerzu. Dzisiaj pomyślałam jednak, że to idealny dzień na to, aby wreszcie nauczyć się je robić. I wiecie co? Wyszło dobrze. A nawet bardzo dobrze. Może to jakiś dziedziczny talent? Co by to jednak nie było postanowiłam podzielić się z Wami tym przepisem. Może Was zainspiruje nie tylko do ich zrobienia, ale tak po prostu do nauczenia się czegoś nowego? Bo nie wiem jak Wy, ale mi odkrywanie i nauka nowych rzeczy sprawia niesamowitą radość. 



Pierogi ze szpinakiem
Ciasto:
  • 500g mąki - ja oczywiście dla pewności użyłam tej, na której jasno i wyraźnie jest napisane – idealna do pierogów ;)
  • 200ml  ciepłej wody
  • 60ml oleju
  • szczypta soli

Farsz:
  • 450gx2 mrożonego szpinaku
  • 100g tofu z czosnkiem
  • ¾ słoika suszonych pomidorów
  • 1 ½ czerwonej cebuli
  • Gałka muszkatołowa, sól, pieprz
  • (olej kokosowy – opcjonalnie)

Przygotowanie:
Proponuję zacząć od farszu. Na początek wrzucamy na patelnię szpinak. Czekamy aż się rozmrozi i odparuje z niego większość wody. W tym czasie kroimy w drobną kostkę cebulę oraz suszone pomidory. Tofu ścieramy na tarce. Potem składniki mieszamy ze szpinakiem i wszystko gotujemy jeszcze chwilę. W międzyczasie doprawiamy farsz odrobiną gałki muszkatołowej, solą i pieprzem.

Do mąki dodajemy sól, olej oraz odrobinę wody. Staramy się to wszystko ugnieść, co jakiś czas dolewając wody. Kiedy widzimy, że ciasto jest już dobrze zagniecione możemy przykryć je na 15 minut ściereczką. Potem proponuję podzielić ciasto na dwie części i po kolei każdą z nich rozwałkowywać na cienki placek. Następnie, jeśli nie macie odpowiedniego wykrawacza do pierogów, wystarczy znaleźć szklankę, która pozwoli wyciąć odpowiednie okręgi. Na każdy powstały kawałeczek ciasta nakładamy farsz i zalepiamy tak, aby nic z środka się nie wydostało.
W międzyczasie gotujemy wodę z odrobiną soli. Kiedy zacznie wrzeć wrzucamy pierwszą partię pierogów. Wyjmujemy je, kiedy zaczną wypływać na powierzchnię wody.
Oczywiście po wyłowieniu są już gotowe do jedzenia, chociaż ja polecam szczególnie te w wersji odsmażanej J

Bon appétit! 


Copyright © 2016 One Polish Vegan , Blogger